Róg z psem – łatwa trasa ze Strażniczego Naroża i widoki, których się nie spodziewaliśmy
Witajcie! W dzisiejszym wpisie zabierzemy Was na Róg – szczyt w Górach Stołowych, który zdobyliśmy razem z Aurą po naszej wcześniejszej, 10 – kilometrowej wędrówce na Waligórę i Bukowiec. Sama trasa okazała się łatwa i krótka, ale zaskoczyła nas malowniczymi widokami oraz jednym słabo oznaczonym skrętem, przez który dołożyliśmy sobie kroków.
To był taki szczyt, na który pewnie nie trafilibyśmy przypadkiem. Gdyby Róg nie znajdował się na liście Diademu Polskich Gór, możliwe, że nigdy byśmy się tu nie wybrali. A szkoda, bo okazało się, że to bardzo przyjemna, spokojna i przyjazna pieskom trasa.
Róg z psem — najważniejsze informacje
| Szczyt Róg | Dane |
| Wysokość | 715 m n.p.m. |
| Pasmo | Góry Stołowe, Sudety Środkowe |
| Odznaka | Diadem Polskich Gór |
| Start trasy | Strażnicze Naroże |
| Nasz dystans | 4,3 km |
| Nasz czas przejścia | około 1 godz. 20 min z przerwami |
| Trudność | łatwa |
| Woda na trasie | brak – kałuż nie liczymy |
| Okiem psa | bardzo dobra, ale po deszczu może być sporo błota |
| Największy plus | widoki ze startowiska paralotniowego |
| Na co uważać | słabo oznaczony skręt czerwonego szlaku |
O szczycie Róg i jego okolicy
Róg to szczyt o wysokości 715 m.n.p.m, położony w Sudetach Środkowych, w północno-zachodniej części Gór Stołowych. Zbudowany jest z piaskowcowych skał pochodzących z górnej kredy.
Na południowo-zachodnim zboczu góry znajdują się dwie długie, równoległe polany. Jedna z nich pełni funkcję startowiska paralotniowego — i to właśnie stamtąd rozciąga się zaskakująco piękny widok na okolicę oraz Chełmsko Śląskie.
Na Róg prowadzą dwa szlaki turystyczne: czerwony
oraz niebieski
. My wybraliśmy krótką trasę czerwonym szlakiem ze Strażniczego Naroża.
Róg w Diademie Polskich Gór
Róg jest jednym ze szczytów zaliczanych do Diademu Polskich Gór – odznaki, która wymaga zdobycia 80 szczytów z różnych regionów Polski.
Jeśli interesuje Was ta odznaka, a szczególnie możliwość zdobywania jej razem z psem, przygotowaliśmy osobny wpis: Diadem Polskich Gór z psem.
Szczyt ten trafił na naszą listę do zdobycia właśnie dzięki idei Diademu Polskich Gór. I szczerze? Dobrze, że trafił, bo sami z siebie pewnie nie wybralibyśmy tego miejsca, a widoki naprawdę nas zaskoczyły ♥.
Gdzie zaparkowaliśmy?
Po naszej 10-kilometrowej wędrówce z Aurą na Waligórę, o której możecie przeczytać we wpisie Waligóra z psem, skierowaliśmy się w stronę Rogu. Na wybrany przez nas parking prowadziła asfaltowa droga. Na mapach miejsce to oznaczone jest jako Strażnicze Naroże. Parking jest mały, ale sama trasa nie wydaje się bardzo oblegana. My byliśmy tam około godziny 16 i staliśmy jako jedyny samochód.
W tym miejscu przebiega zielony szlak turystyczny
oraz rozpoczyna się czerwony szlak
, którym weszliśmy na Róg.
Dokładną lokalizację parkingu w google maps możecie kliknąć tutaj – parking Strażnicze Naroże
Współrzędne geograficzne:
50.663461, 16.103740
Ciekawostka: jeśli przejdziecie na południową stronę drogi i wejdziecie kawałek w las, znajdziecie znak graniczny z Czechami.

Na szlaku z Aurą w stronę Rogu
Wędrówkę zaczęliśmy już po godzinie 16. Po wcześniejszym zdobyciu Waligóry i Bukowca nie czuliśmy jeszcze większego zmęczenia. Jedyne, co nas trochę martwiło, to zbliżający się zachód słońca – według aplikacji miał nastąpić o 18:55.
Przy Strażniczym Narożu rozpoczyna się czerwony szlak
, który prowadzi w stronę Rogu. Ubraliśmy się w nasze standardowe wyposażenie na górskie wędrówki z psem, o którym możecie przeczytać w osobnym wpisie: Wyposażenie psa w góry.
Na portalu mapa-turystyczna.pl wyznaczyliśmy trasę. Według planu całość miała zająć około 45 minut i mieć 2,6 km. Finalnie przeszliśmy 4,3 km, a cała wycieczka zajęła nam prawie 1 godzinę i 20 minut. Jak do tego doszło? Oczywiście – trochę przez widoki, trochę przez zdjęcia, a trochę przez naszą nieuwagę.

Początek szlaku — las, słońce i błoto
Szlak na Róg rozpoczyna się w zalesionym terenie. Mieliśmy piękną pogodę, a słońce przebijające się przez gałęzie tworzyło spektakularne złote efekty świetlne.
Tydzień wcześniej okolicę nawiedziły obfite deszcze, więc wszędzie czuć było wilgoć. Ziemia nie zdążyła jeszcze wchłonąć całej wody, a na pierwszym kilometrze trasy dominowało gliniaste, biało-różowe błoto, które pokrywało sporą część ścieżki.
Jeśli wybieracie się na Róg po deszczu, warto założyć buty, których nie będzie Wam szkoda ubrudzić. Może być ślisko, a miejscami szlak zamienia się w błotne SPA dla psich łapek. Aura oczywiście nie miała z tym większego problemu – dla niej taka nawierzchnia to raczej atrakcja niż przeszkoda.

Uwaga na ukryty skręt czerwonego szlaku
Szliśmy, rozmawiając i omijając kałuże, aż… minęliśmy skręt naszego czerwonego szlaku.
Na swoją obronę mogę powiedzieć tylko tyle, że naszą uwagę przyciągnęła lewa strona drogi. Zauważyliśmy tam piękne zejście w dół niebieskiego szlaku – między wysokimi drzewami, z promieniami słońca przebijającymi się przez gałęzie. Wyglądało to naprawdę ładnie i skutecznie odciągnęło naszą uwagę od właściwej drogi.
I tu powinna nam się zapalić lampka ostrzegawcza: niebieski szlak pojawia się właśnie w miejscu, w którym czerwony skręca. My jednak, zagadani i zapatrzeni, przeszliśmy dodatkowe 200–300 metrów gratis. Potem trzeba było zawrócić.

Gdy pojawia się niebieski szlak, czerwony skręca. To ważna informacja, bo na wrzesień 2024 roku skręt czerwonego szlaku był słabo oznaczony, a sam zakręt naprawdę łatwo przeoczyć.
Na zdjęciu powtżej możecie zobaczyć, jak wyglądał ten skręt — u nas widoczny po lewej stronie, bo fotografowaliśmy go już po zawróceniu. Trzeba podejść niewielką skarpą i kontynuować trasę ścieżką, która prowadzi prawie równolegle do drogi, którą szliśmy wcześniej.
Od tego miejsca zaczyna się też bardziej odczuwalne podejście pod górę. Ścieżka jest wąska i prowadzi wśród drzew, ale nadal nie jest trudna.

Polana, startowisko paralotniowe i pierwsze widoki
Kontynuując wędrówkę czerwonym szlakiem, docieramy w końcu do zakrętu, za którym znajduje się rejon szczytu Róg. Na mapie widać jeszcze dalszy punkt oznaczony jako Róg, dlatego warto zwrócić uwagę, gdzie dokładnie znajduje się tabliczka Diademu Polskich Gór.
Po drodze spotykamy również tabliczkę ze strzałką, wskazującą dalszy kierunek. Schodzimy ze szlaku, bo czerwony w tym miejscu się kończy, i po chwili naszym oczom ukazuje się rozległa polana z pięknym widokiem na okolicę oraz Chełmsko Śląskie.
To właśnie tutaj znajduje się startowisko paralotniowe na górze Róg. Jest to bardzo dobre miejsce na krótki odpoczynek, zdjęcia i spokojne nacieszenie się krajobrazem.


Po krótkim odpoczynku kontynuujemy marsz wśród drzew. Po chwili docieramy do miejsca oznaczonego tabliczką Diademu Polskich Gór. Znajduje się ona po lewej stronie, na drzewie.
Zrobiliśmy tu obowiązkowe zdjęcia upamiętniające zdobycie szczytu — oczywiście z Aurą w roli głównej. Aura była zadowolona ze wspinaczki, a my mogliśmy odhaczyć kolejny punkt z listy Diademu.
Po krótkiej przerwie postanowiliśmy wrócić tą samą trasą do samochodu. Po drodze ponownie minęliśmy polanę i zdecydowaliśmy się na jeszcze jeden, około 10-minutowy odpoczynek, żeby spokojnie popatrzeć na widoki.


Czy trasa na Róg jest dobra dla psa?
Naszym zdaniem tak – Róg to bardzo dobra trasa z psem, szczególnie jeśli szukacie czegoś krótkiego, łatwego i spokojnego.
Nie ma tu trudnych technicznie fragmentów, skał wymagających podsadzania psa ani stromych podejść, które mogłyby być problematyczne dla większości czworonogów. Trzeba jednak pamiętać o dwóch rzeczach.
Po pierwsze, na trasie nie ma dostępnej wody. Kałuż po deszczu nie liczymy, więc wodę dla psa trzeba obowiązkowo zabrać ze sobą.
Po drugie, po opadach może być naprawdę błotniście. Dla Aury nie był to żaden problem, wręcz przeciwnie, można powiedzieć, że miała swoje błotne SPA. Dla ludzi oznacza to po prostu brudne buty i większą ostrożność na śliskiej glinie.
Podsumowanie trasy na Róg
Cała nasza trasa zajęła około 1 godziny i 20 minut, wliczając przerwy na zdjęcia i podziwianie widoków. Przeszliśmy 4,3 km (ale da się mniej).
Warto pamiętać, żeby podczas planowania trasy w aplikacjach lub na mapach uwzględnić dalszy punkt z tabliczką Diademu Polskich Gór i nie przegapić pierwszego skrętu czerwonego szlaku. To właśnie ten skręt jest najbardziej zdradliwym miejscem na całej trasie.
Sama wędrówka jest łatwa i przyjazna zarówno dla ludzi, jak i psów. Każdy, kto ma choć trochę kondycji, powinien bez problemu wejść na szczyt. Nie jest to wymagająca górska wyprawa, ale ma swój urok — szczególnie przez spokojny las, polanę paralotniarzy i widoki na Chełmsko Śląskie. Warto wybrać się tu na zachód słońca ♥.
Gdyby nie fakt, że Róg znajduje się na liście Diademu Polskich Gór, prawdopodobnie nigdy byśmy się tu nie wybrali. A jednak naprawdę warto. To jeden z tych krótkich szlaków, które mogą pozytywnie zaskoczyć.
Ocena trasy okiem psa i człowieka – podsumowanie.
| OKIEM PSA: | |
| Trudność: | 2/10 |
| Przyjazność dla łapek | 10/10 |
| Rodzaje spotkanej nawierzchni: | błoto, glina, zwykła leśna ścieżka – takie trochę psie SPA ;). |
| Dostępność wody | brak (licznych kałuż nie liczymy) |
| OKIEM CZŁOWIEKA: | |
| Trudność: | 2/10 |
| Malowniczość: | 8/10 |
| Widoki: | 9/10 |